Wielu osobom Dzień Kobiet kojarzy się nadal z czasami byłego Związku Radzieckiego. Tam po raz pierwszy obchodzono to święto przed I wojną światową. Ustanowiono je na dzień 8 marca na wniosek pewnej feministki, która przekonała do tego Lenina. Po 1965 roku, „w celu upamiętnienia zasług kobiet sowieckich w budowie komunizmu”, dzień ten również stał się dniem wolnym od pracy, dlatego tak wiele z nas kojarzy go właśnie z epoką komunizmu.

W Polce Dzień Kobiet pojawił się w kalendarzu w czasach PRL, jako, że dopiero wtedy rozwinął się w naszym kraju ruch równouprawnienia kobiet i pojawiło się pojęcie feministek. Wcześniej, przed wojnami, najważniejszym tematem Polaków była niepodległość kraju, a nie prawa czy przywileje kobiet. Dopiero po ustanowieniu II RP kobiety wpłynęły na Piłsudskiego, aby dał im więcej praw. Uległ pod naciskiem swojej żony i polskich feministek. Jednak w tych czasach Dzień Kobiet był postrzegany jako święto „obowiązkowe”, kojarzone z władzami za wschodnią granicą, dlatego w roku 1993 polski rząd zniósł jego obchody. Ale na szczęście w niczym nam, kobietom, to nie przeszkodziło i same, dopominając się regularnie o uwagę w ten dzień, przywróciłyśmy bezwiednie istnienie Święta Kobiet w kalendarzu. 🙂  Nikt już nie wysuwa argumentów, że to komunistyczne święto! A jeśli ktoś tak robi to trzeba to koniecznie zmienić. 🙂 Zawsze jest dobry powód, by świętować kobiecość, zwłaszcza, że prawdziwa geneza święta kobiet została gdzieś zagubiona, a jest wyjątkowa i niestety tragiczna.

8 marca 1908 roku w Nowym Jorku, kiedy to kobiety nie były jeszcze uważane za obywateli równych mężczyznom, kilkanaście tysięcy pań postanowiło zawalczyć o swój los. Pracownice jednej z fabryk, zarabiające marne grosze za swoją ogromnie ciężką pracę, zastrajkowały. Aby uniknąć skandalu właściciel fabryki zamknął je wszystkie wewnątrz, ale nie przewidział, że wybuchnie pożar. Zginęło 129 kobiet…

28 lutego 1909 roku w USA odbyły się pierwsze obchody Dnia Kobiet, które miały upamiętnić śmierć strajkujących kobiet. W 1910 roku Międzynarodówka Socjalistyczna ustanowiła Międzynarodowy Dzień Kobiet, by podkreślić, iż kobietom należą się takie same prawa, jak mężczyznom. Do 1914 roku, kiedy to wybuchła I wojna światowa, święto to celebrowano również w Europie, między innymi w Szwajcarii, Austrii, Niemczech i Danii.

Niektórzy łączą też dzisiejszy Dzień Kobiet ze starożytnym świętem o nazwie Matronalia – obchodzonym w Rzymie 1 marca dniem kobiecości i płodności, związanym z bóstwami żeńskimi, kiedy to mężowie obdarowywali swoje żony miłymi prezentami. Z resztą nie tylko – świętowały również niewolnice, nałożnice i prostytutki. 🙂 Tego dnia kobiecość była doceniana i wynoszona na piedestał.

Nasza najnowsze historia (czasy komunizmu) skojarzyła nam to święto z wizerunkiem kobiety na traktorze, goździkiem i parą rajstop. Nie powinnyśmy zapominać ani o odważnych robotnicach z Nowego Jorku, które stanęły w obronie swoich praw, ani o starożytnych zwyczajach, które doceniały kobiecą mądrość, piękno, intuicję oraz zdolność do dawania i podtrzymywania życia. Data 8 marca jest ważna dla wielu kobiet, które utożsamiają się działaniem ich prababek na rzecz równości. Do dziś jeszcze jesteśmy w trakcie procesu przemian, ponieważ nadal w życiu codziennym spotykamy się z innym traktowaniem kobiet niż mężczyzn. Dzieje się to na całym świecie. Przez dziesiątki lat wiele kobiet walczyło o prawa, których posiadanie jest dzisiaj dla nas oczywiste. Były odważne – wychodziły na ulicę, strajkowały, były prześladowane, poniżane, zamykane w więzieniach. Ryzykowały swoim życiem, poświęcając spokój swoich rodzin dla dobra sprawy, byśmy dziś mogły swobodnie głosować, pracować czy po prostu… uczyć się. Trudno sobie wyobrazić, jak wyglądałby świat gdyby nie tamte kobiety…

Na szczęście dziś jesteśmy wolne, niezależne i mamy takie same prawa jak mężczyźni. Oczywiście nadal żyjemy w systemie post patriarchalnym, który wymaga jeszcze wielu zmian, ale mamy też pewne specjalne przywileje, których istnienie sprawia nam przyjemność, a mężczyznom daje poczucie męskości i odpowiedzialności za nas. Jednym z nich jest po prostu… nasza skomplikowana kobiecość. 🙂 Prawo do nieprzewidywalnych zachowań, wzruszeń czy przywilej braku konieczności posiadania umiejętności zmiany opony w samochodzie, naprawienia pralki czy żelazka. 🙂

Mnóstwo jest rzeczy, którymi możemy sprawić sobie drobne przyjemności i wiele z nich nie wymaga wcale jakiegoś specjalnego nakładu czasu czy finansów. Chcę Was dzisiaj namówić, żebyście nie tylko z okazji Święta Kobiet poświęciły sobie odrobinę czasu, żebyście potrafiły znaleźć choć chwilkę na celebrowanie swojej kobiecości. To ogromnie ważne dla duchowego dobrobytu naszego mentalnego „ja”, które musi być w równowadze pomiędzy rolami matki, żony, pracownika i kobiety, aby móc osiągnąć szczęście (o którym pisałam między innymi TUTAJ). Jak więc możemy „po kobiecemu” i w prosty sposób poprawić sobie samopoczucie i tym samym, zadbać o siebie, nie tylko fizycznie, ale również mentalnie i duchowo?

 

1. Dla zmęczonych – książka i herbata 🙂

To zawsze działa i jest przyjemne – ciepły koc, herbata z miodem lub ulubiona kawa (sporadycznie może być gorąca czekolada :)) i dobra książka lub magazyn, na przykład Uroda Życia! 🙂 Po całym dniu pracy jesteśmy w pełni usprawiedliwione, gdy właśnie tak się relaksujemy. Oczywiście zawsze polecam mieć pod ręką coś inspirującego, otwierającego, na przykład Potęgę Podświadomości, Sztukę Życia Świadomego, Ajurwedę – tajemnice medycyny holistycznej, dobrą książkę o medytacji czy Przewodnik po wibracjach w codziennym życiu jednej z moich ulubionych autorek Louise Hay.

2. Dla aktywnych – ruch!

Taka inwestycja w siebie zawsze się zwraca – nie tylko w postaci świetnej figury, ale też poprzez bardzo dobre samopoczucie i zdrowie, które uzyskamy dzięki odpowiedniemu dotlenieniu organizmu. Tylko do Ciebie zależy, jaką formę ruchu wybierzesz – jak wiecie ja kocham jogę, ale zwyczajny spacer lub taniec to również cudowna forma prezentu dla samej siebie. 🙂 Oprócz rytmów typowo chilloutowych lub relaksacyjnych, polecam Wam zespół Aykanna, piękny koncert Andrea Bocelli lub zmysłową i lekką ZAZ.

3. Dla mam (małych) dzieci – kosmetyczka, fryzjer, masaż poza domem.

Doskonale rozumiem, że posiadanie małych dzieci często wyklucza relaks we własnym domu. 🙂 Opieka nad maluchami to ciągłe zajęcie, urlop macierzyński i praca 24 godziny na dobę. Dlatego wtedy bardzo dobrym pomysłem jest wyjście z domu! Może wizyta u kosmetyczki czy fryzjera? Może nadszedł czas na totalną zmianę? W końcu to ona jest ponoć jedyną pewną w życiu. 🙂

4. Dla hedonistek – restauracja, kino, teatr, balet, koncert.

Każda z nas ma inny gust, czy to muzyczny czy też kulinarny a Dzień Kobiet to wspaniała okazja, żeby zrobić sobie z tej okazji nietuzinkowy prezent. Dla niektórych będzie to koncert muzyki klasycznej, dla innych – rockowej; możemy też zdecydować się na coś zupełnie innego – alternatywne przedstawienie w teatrze czy balet. Jeśli nigdy nie próbowałyście kuchni hinduskiej to może właśnie jest czas by to nadrobić. 🙂

5. Dla artystek – kreacja, tworzenie, artyzm

Uwielbiam się relaksować tworząc – obrazy, teksty czy vedic-art. Potrzeba do tego skupienia, spokoju i ciszy co samo w sobie daje naszym zmęczonym mózgom odpocząć od hałasu, natłoku informacji i chaosu panującego w świecie zewnętrznym. Możemy pisać, malować, rysować, tworzyć na przykład kartki świąteczne, używać technik scrapbookingu czy decoupage. Wszystkie artykuły do tego potrzebne można kupić w Internecie, na przykład tutaj, a samodzielne malowanie może stać się o wiele łatwiejsze dzięki takim gotowym zestawom. A o tym jak jeszcze pobudzić własną kreatywność możecie przeczytać TUTAJ.

6. Dla uduchowionych lub zestresowanych 🙂 – medytacja, mantry, joga, Oddechy Oczyszczające, Rytuały Tybetańskie…

Czas spędzony na tych aktywnościach to zawsze najlepsza inwestycja w siebie! Pisałam o nich już na moim blogu, więc dla przypomnienia podaję linki:

Wyprawa w głąb siebie, znalezienie równowagi i spokoju, odnalezienie w sercu miłości zawsze zaprocentuje w naszej przyszłości!

7. Dla podróżniczek – nietuzinkowy wyjazd.

Może samotny wyjazd do górskiego SPA albo na warsztaty jogi lub obóz sportowy? Taki czas, kiedy możemy być same ze sobą jest bezcenny, zwłaszcza, jeśli na co dzień przebywamy cały czas z rodziną czy innymi ludźmi. Każda z nas potrzebuje chwili dla siebie. Potrzebujemy przecież czasem zatrzymać się, posłuchać siebie, zadać sobie ważne pytania. Ale… jeśli macie cudowne przyjaciółki, w których obecności czujecie się spokojne, bezpieczne i szczęśliwe, wspólny wyjazd jest wspaniałym pomysłem! Trzydniowy wyjazd do Paryża, na Mazury czy w Polskie góry to świetny prezent nie tylko na Dzień Kobiet. 🙂

8. Dla wielbicielek SPA – kąpiel, peeling, olejki aromatyczne…

Można udać się na zabiegi do salonu piękności, ale ja największą przyjemność odnajduję w zaciszu domowego SPA. Pod warunkiem, że Helenka już śpi, w przeciwnym razie moja kąpiel pełna jest zabawek, w których trudno się poruszać. To oczywiście również jest urocze. 🙂 Gdy jednak mam odrobinę spokoju (to jest święto! :)) wtedy naprawdę bardzo doceniam spokojną, relaksującą, aromatyczną kąpiel przy świecy do dźwięków ulubionej muzyki, mój ukochany cynamonowy peeling i potem genialne masło do ciała Clochee, które sprawiają, że czuję się naprawdę komfortowo.

Te wszystkie kobiety, które dały nam dzisiejsze możliwości nauki, pracy i rozwoju dały nam też cudowną możliwość celebrowania naszej kobiecości i cieszenia się nią. Kochajcie więc siebie, dbajcie o siebie i nie zapominajcie o sprawianiu sobie przyjemności, nie tylko w Dzień Kobiet! 🙂

Z najlepszymi życzeniami,

Agnieszka