Podczas sezonu infekcji wszyscy szukamy naturalnych metod dbałości o zdrowie. Kurkuma, którą cenię i uwielbiam od wielu już lat, została dobrze przebadana naukowo i wiemy już, że świetnie działam antybakteryjnie, przeciwwirusowo i oraz przeciwgrzybicznie. To sprawia, że jest obecnie punktem obowiązkowym w kuchni każdej naturalnie dbającej o zdrowie osoby. Opublikowano wiele niezwykle interesujących badań, które potwierdzają jej fenomenalne właściwości, a jedno z nich znajduje się na przykład tutaj.

Moja naturalna dbałość o zdrowie oraz cudowna kurkuma

Naturalne metody dbania o zdrowie i zwalczania wszelkich infekcji to moja wielka pasja od czternastu lat.  Kiedyś chorowałam nieustannie, a antybiotyki przyjmowałam co najmniej kilka razy w roku. Działo się tak do czasu, kiedy ukończyłam 37 rok życia. Byłam tak bardzo zmęczona chorowaniem, że w 2006 radykalnie zmieniłam styl życia, odżywiania się i leczenia. Od tego czasu leczę się i dbam o zdrowie wyłącznie w sposób naturalny. Od 2006 roku antybiotyków  nie przyjęłam ich ani razu – nie są mi potrzebne. Moją apteką jest natura. W sposób leczę siebie i moją rodzinę, a to wszystko naprawdę działa! 🙂

Dzielę się zdobytą przez mnie wiedzą i doświadczeniem na tym blogu i w moich książkach, na przykład: „Smak szczęścia”, „Smak wiecznej młodości” czy „Smak zdrowia”.  Podchodzę do kwestii zdrowia holistycznie, a każda z moich książek stała się nie tylko bestsellerem, ale jest również longsellerem (sprzedają się niezmiennie od lat). Jestem za to ogromnie wdzięczna! Może tak być dlatego, że opisane w moich książkach metody naprawdę świetnie działają.

Zdrowie i ajurweda

W moich książkach podzieliłam się również przepisem na „Złote mleko” oraz „Pastę z kurkumy”, które stały się ogromnym hitem! Poznałam je wiele lat temu, kiedy zaczęłam praktykować jogę. Metody te stosują jogini od tysięcy lat. Warto podkreślić, że najstarszy żyjący obecnie człowiek na naszej planecie to Swami Sivananda. Ma obecnie 124 lata, przez cały czas regularnie praktykuje jogę i od dziecka jest weganinem.  Jest obecnie całkowicie sprawny intelektualnie i fizycznie. Badający go lekarze twierdzą, że jest nie tylko najstarszym, ale również najzdrowszym i najszczęśliwszym człowiekiem świata! Opisałam jego i innych fascynujących ponad stulatków w mojej książce „Menopauza. Podróż do esencji kobiecości” oraz „Smak wiecznej młodości”. W tej ostatniej książce znajdują się  wegetariańskie i wegańskie przepisy, bazujące na sposobie odżywiania się najzdrowszych i najbardziej długowiecznych ludzi świata.

Każda osoba, która zaczyna w ten sposób dbać o swoje ciało, umysł i duszę, z biegiem czasu nawiązuje zdrową relację z naturą, zmienia sposób odżywiania się i styl życia. A to prowadzi do zdrowia, wewnętrznego spokoju, witalności i długowieczności. W dzisiejszych czasach jest to nam wszystkim szczególnie potrzebne. Ja ze swojej strony często podkreślam, że królową w mojej kuchni i domowej aptece stała się kurkuma. Bez niej ajurweda i zdrowa kuchnia nie mogą istnieć…

Dlaczego właśnie kurkuma?

Współcześni naukowcy są zdumieni niezwykłymi właściwościami zdrowotnymi kurkumy. Im dłużej ją badają, tym więcej odkryć dokonują. O właściwościach kurkumy opowiadam na filmiku na moim kanale na You Tube.  Udowodniono, że kurkuma ma właściwości m.in. przeciwzapalne, antybakteryjne, przeciwwirusowe, przeciwgrzybiczne, antyoksydacyjne, przeciwnowotworowe, żółciopędne, oczyszczające oraz tonizujące. Skutecznie pomaga nam zwalczać wirusy oraz bakterie. To tylko początek jej zdumiewającego działania na ludzki organizm. Nic więc dziwnego, że ta znana ludzkości od tysięcy lat przyprawa stała się ostatnio składnikiem ponad 600 opatentowanych preparatów!

Siła natury.

Dzisiaj w laboratoriach naukowych jesteśmy w stanie potwierdzić to, co lekarze ajurwedy wiedzieli od tysięcy lat.  Dzisiaj mamy ogromny wybór leków z apteki, ale wyobraź sobie postawianie obok siebie dwóch „gorących kubków”. Jeden z nich to pełna chemii mikstura z apteki, do której wlewa się gorącą wodę i pypiją, aby „pozbyć się” przeziębienia, grypy czy kataru itd. Tak naprawdę to nie leczy, a jedynie zagłusza przykre dolegliwości. Ja miałam coś takiego w ustach tylko jeden raz, kiedy jeszcze nie znałam naturalnych metod leczenia. A może bardziej dosłownie – ignorowałam je i im nie wierzyłam. Byłam przekonana, że nowoczesny antybiotyk, tabletka czy mikstura z apteki zadziała lepiej i szybciej niż naturalne lekarstwo. Kiedy wzięłam do ust łyk tej chemicznej mikstury wiedziałam, po prostu całą sobą wiedziałam, że to nie może mnie uleczyć. Wiedział to mój instynkt, moja intuicja i mój wewnętrzny głos zdrowego rozsądku, który posiada każdy człowiek – ale nie każdy go słucha. Ja posłuchałam go wtedy, miksturę wylałam do zlewu, a przez kolejne lata dokonywałam fenomenalnych odkryć, które sprawiały, że od 14 lat ani razu nie wzięłam syntetycznych antybiotyków do ust – bo ich zwyczajnie nie potrzebuję.

„Gorący kubek” z apteki zawiera w sobie składniki, które poprawiają samopoczucie, ale czy leczą? Warto poczytać listę skutków ubocznych…

Po przeciwnej stronie możemy postawić „Złote Mleko” (słynny „Golden Milk”), które ajurweda zna od tysięcy lat.

Cud kurkumy.

Kurkuma była znana przez joginów i lekarzy ajurwedy od czasów starożytnych, którzy cenili ją ze względu na wyjątkowe właściwości lecznicze. Kurkuma jest korzeniem, który jest bliskim krewnym również cudownego imbiru.

Przez długie lata ludzie zachodu używali kurkumy jako barwnika do potraw. Kiedy jeszcze żyłam w mrocznych czasach mojej własnej ignorancji i niewiedzy, często słyszałam, że kurkuma jest tylko i wyłącznie.. żółtym barwnikiem. Ostatnie lata wnikliwych badań dowiodły, że kurkuma jest absolutnym fenomenem medycznym. Zawiera w sobie unikalne składniki, która posiadają właściwości antynowotworowe i przeciwzapalne. Genialnie oczyszcza wątrobę i nerki, a jak wiadomo bez sprawnie funkcjonujących tych organów trudno jest w ogóle mówić o zdrowiu i dobrym samopoczuciu. Kurkuma ma również właściwości regulujące poziom cholesterolu, pomagające usuwać toksyny z organizmu, usuwa z niego śluz i uzdrawia. Wspomaga również prawidłowe funkcjonowanie układu pokarmowego.

Kurkuma przyjmowana w odpowiedni sposób leczy zapalenia stawów i generalnie je wzmacnia. Być może właśnie dlatego widok stuletniego jogina stojącego na głowie, nie był i nadal nie jest szczególnie zadziwiający. „Złote mleko”, które zawiera kurkumę, od starożytności było napojem joginów.

Jakiej kurkumy używać?

Kurkumę możemy używać na wiele różnych sposobów (oczywiście najlepiej jest wybierać ekologiczną!). Można już kupić kurkumę świeżą, w korzeniu. Można dodawać ją suszoną, nawet do koktajli. Można kupić suszone kłącza kurkumy i samemu je zmielić w domu. Ja tak właśnie robię – wtedy mam pewność, że kurkuma jest czysta, bez żadnych dodatków. Niektórzy naukowcy twierdzą, że aby uwolniła swoje zdrowotne właściwości powinno się do niej dodawać odrobinę czarnego pieprzu.

Lekarze ajurwedy nauczają, że aby kurkuma optymalnie uwolniła swoje właściwości zdrowotne, należy ją poddać ją procesowi gotowania – niewielką ilością wodą, przez co najmniej 7- 8 minut. Warto ją również połączyć z tłuszczem: mlekiem roślinnym lub odrobiną masła klarowanego. Wtedy optymalnie działa na organizm.  Dla ułatwienia podaję Wam przepis na fenomenalną Pastę z kurkumy – wiele lat temu nauczył mnie jej mój znajomy lekarz ajurwedy. Warto mieć ją w lodówce podczas jesiennych i zimowych dni, kiedy chcemy wzmocnić organizm lub pozbyć się przeziębienia!

Pasta z kurkumy – sekret mistrza Ajurwedy

Jak już wcześniej pisałam kurkuma sama w sobie jest absolutnie bezcennym lekiem. Aby jeszcze pełniej mogła uwolnić wszystkie swoje prozdrowotne właściwości, zaleca się gotowanie jej w wodzie przez co najmniej 7-8 minut. Idealnym rozwiązaniem jest więc przygotowanie Pasty z kurkumy, której większą ilość możemy przechowywać w lodówce, przez 2 do góra 3 tygodni. Po 21 dniach pasta staje się niezdatna do użytku. Można to poznać po lekko metalicznym zapachu. Ja do mojej pasty z kurkumy od razu dodaję czarny pieprz i suszony imbir, aby wszystkie cenne składniki były lepiej absorbowane przez organizm.

Pastę z kurkumy przechowujemy w szklanym pojemniku – plastikowy nie nadaje się do tego.

Składniki:

2- 3 łyżki kurkumy w proszku (najlepiej ekologicznej!)

1/2 szklanki wody (lub trochę więcej)

2 – 3 szczypty mielonego czarnego pieprzu

2-3 szczypty suszonego imbiru (proszek)

Wykonanie:

Wodę doprowadź do wrzenia i dodaj kurkumę, pieprz oraz imbir. Gotuj mieszając, aż powstanie gęsta pasta. Wrzenie (lekkie gotowanie się) musi trwać co najmniej 7-8 minut. W razie potrzeby, jeśli pasta stanie się zbyt gęsta, dodaj więcej wody, a jeśli jest zbyt rzadka dodaj więcej kurkumy. Oczywiście musisz bacznie uważać, aby masa nie przypaliła się!

Gotowa pasta powinna być gęsta, ale nie za bardzo. Wyczuj konsystencję, aby z łatwością nadawała się do użycia. Gotową pastę przełóż do szklanego pojemnika i przechowuj w lodówce.

Pastę z kurkumy możesz dodawać do „Złotego mleka”, ale również do wszelkich innych dań, jak również koktajli!

Oto kilka zdrowotnych możliwości wykorzystania pasty z kurkumy:

Ból gardła, szczególnie śluz / flegma, która utknęła w gardle:

Weź około ½ łyżeczki gęstej pasty z kurkumy i zrób z niej małą kulkę. To będzie Twoja naturalna tabletka 🙂 Umieść ją w tylnej części gardła i połknij, popijając szklanką ciepłej wody. Jeśli pasta jest zbyt rzadka, aby zrobić z niej kulkę, po prostu nabierz ją łyżką i popij ciepłą wodą 🙂

Można to powtórzyć kilka razy dziennie, a przy ostrych infekcjach nawet kilkakrotnie co godzinę, później już rzadziej.

Problemy ze stawami, bóle, skrzypienie, sztywność stawów:

Pij co najmniej 1 szklankę Złotego Mleka codziennie przez 40 dni.

Problemy z trawieniem:

Kurkuma ma naturalne działanie przeciwgrzybiczne (idealna np. do zwalczania grzybów Candidia!). Yogi Bhajan zalecał spożywanie naturalnego jogurtu (może być również dobry kefir) z kawałkiem banana i 1 łyżeczką pasy z kurkumy.

Tak wygląda przygotowana „Pasta z kurkumy”:

 pasta z kurkumy agnieszka maciąg

Złote Mleko – idealne lekarstwo

Działa anty-nowotworowo, wzmacniająco, przeciwzapalnie i przeciwdepresyjnie. Idealne na przeziębienie i wychłodzenie. Z  dodatkiem korzenia imbiru ma działanie rozgrzewające i jest genialne na wszelkie infekcje. Wzmacnia organizm, podnosi odporność, poprawia samopoczucie oraz nastrój! Złote mleko to idealny napój na wieczór!  🙂

Składniki:

  • 1 łyżeczka pasty z kurkumy / najlepiej ekologicznej (możesz również użyć kurkumy w proszku)
  • 1 szklanka mleka roślinnego
  • szczypta mielonego czarnego pieprzu
  • 1 łyżeczka  masła klarowanego lub oleju migdałowego (olej kokosowy ma działanie wychładzające)
  • jasny miód – ilość do smaku
  • mój napój wzbogacam o imbir, cynamon, kardamon lub odrobinę gałki muszkatołowej – bardzo zdrowo i pysznie! 🙂

Wykonanie:

  • MLEKO. Do przyrządzenia „Złotego Mleka” używało się kiedyś niepasteryzowanego mleka krowiego. Mleko, które obecnie kupujemy w sklepach nie ma już niestety tak dobrych właściwości. Zawiera szkodliwą laktozę i kazeinę. Powoduje „zaśluzowanie” organizmu. Nie jest to zdrowe! Dlatego ja używam mleka roślinnego (np. migdałowe, konopne, owsiane, ryżowe, jaglane). Sama robię mleko roślinne (przepisy na domowej roboty mleka roślinne są w mojej książce „Smak ZDROWIA”), a jeśli kupuję, to wybieram mleko niesłodzone, z możliwie jak najlepszym składem. Trzeba uważnie czytać skład na opakowaniu, bo nie każde mleko roślinne jest zdrowe.
  • Tłuszcz.  Boimy się go, ale ajurweda zaleca spożywanie dobrych tłuszczów, które są absolutnie niezbędne dla prawidłowego funkcjonowania ludzkiego organizmu. Odpowiednia ich ilość wpływa nie tylko na nasze zdrowie, ale również wygląd skóry, włosów i paznokci, dobre funkcjonowanie układu hormonalnego, a także na nasze nastroje, emocje, i ogólną odporność psychofizyczną. Warto również pamiętać, że tłuszcze zwierzęce działają dokładnie odwrotnie – szkodzą. Do Złotego Mleka oryginalnie zaleca się używanie masła klarowanego lub  oleju migdałowego, ale można użyć również niewielką ilości oleju sezamowego, kokosowego, konopnego, z ostropestu lub z wiesiołka. Tych olejów nie dodajemy do wrzątku, ale do przestudzonych naparów! Olej kokosowy ma działanie wychładzające.
  • Miód. Najlepiej jest wybrać miód lipowy, akacjowy, wielokwiatowy czy spadziowy. Dodajemy go dopiero wtedy, gdy mleko przestygnie, bo wysokie temperatury niszczą jego działanie lecznicze. Jeśli unikasz cukru i zbędnych kalorii, to możesz dodać cukier ze stewii.
  • No to do roboty! Jeśli nie masz „Pasty z kurkumy” i używasz mielonej kurkumy, to najpierw w małym rondelki zagotuj wodę, dodaj kurkumę i gotuj na średnim ogniu przez 8 minut (kurkuma musi lekko się gotować). Jeśli używasz Pasty, to możesz pominąć ten proces. Wtedy nie musisz używać wody, wystarczy, że podgrzejesz mleko, dodasz Pastę z kurkumy oraz miód i tłuszcz. Gotowe.
  • Istnieje mnóstwo modyfikacji Złotego Mleka. Na przeziębienia dodajemy do niego utarty lub pokrojony na kawałki korzeń imbiru. Taką wersję lubię najbardziej! Ważne jest, by taki napar przecedzić przez sitko. Uwaga – silnie rozgrzewa!
  • Niektóre źródła podają, że dobrze jest łączyć kurkumę z odrobiną mielonego czarnego pieprzu, aby jej właściwości były jeszcze lepiej przyswajalne – ja czarny pieprz od razu dodaję do mojej wersji Past z kurkumy i sprawa jest załatwiona 🙂

Przepis na „Złote mleko w wersji De Lux” oraz inne zdrowe mikstury lecznicze znajdują się w mojej książce „Smak zdrowia” 🙂

Życzę Wam wspaniałych kulinarnych eksperymentów i dużo zdrowia!!!! 🙂

Z miłością,

Agnieszka