Jak przywrócić harmonię i wewnętrzny spokój?
Mam za sobą kilka trudniejszych dni, które wybiły mnie z rytmu moich regularnych praktyk oczyszczających, wzmacniających i przywracających poczucie wewnętrznej harmonii. Przypomniałam sobie jak wygląda życie w chaosie. I cóż,  nie chcę do tego stanu więcej wracać! 🙂

Ale tych kilka dni uświadomiło mi ponownie i jeszcze głębiej, jak ważne jest to codzienne oczyszczenie i wzmocnienie. W przeciwnym razie chaos się pogłębia, wkraczając we wszystkie aspekty naszego życia, a negatywne energie, rozdrażnienie, zniecierpliwienie i lęk podstępnie przedostają się do naszego umysłu. Stop!

Wczoraj wieczorem zrobiłam ze sobą porządek i uświadomiłam sobie jednocześnie, że nie pisałam Wam jeszcze o pewnej niezwykle skutecznej praktyce oczyszczania energii, emocji, umysłu i ciała! Jest w sumie bardzo prosta i szybka. Można ją wykonać nawet podczas krótkiej przerwy w pracy.

Jest to jedna z moich pierwszych praktyk oddechowych, która trafiła do mnie w ciekawy sposób. Czytając kiedyś książkę o tybetańskiej tradycji bon natrafiałam na Dziewięć Oddechów Oczyszczających . Bardzo mnie zaciekawiły, wręcz mnie przyciągały, ale książka wydawała mi się wtedy tak skomplikowana i trudna, że ją odłożyłam na bok. W tym czasie trafiłam do mojego cudownego bioenergoterapeuty pana Jana, który zaczął właśnie pracować na moim „trudnym” przypadkiem :). To właśnie On zalecił mi kąpiele w soli i sodzie oczyszczonej oraz wpatrywanie się w płomień świecy przed snem. Aby przyspieszyć mój proces oczyszczania, odtruwania i powrotu do zdrowia obiecał mi dać pewne ćwiczenie oddechowe. Śmiałam się w głos, gdy następnego dnia wręczył mi odbity na ksero fragment z książki, którą zignorowałam. To właśnie było owe Dziewięć Oddechów Oczyszczających.

W tym momencie byłam już pewna, że jest coś dla mnie. Coś ważnego i przydatnego na całe życie. Nie myliłam się! Uwielbiam Dziewięć Oczyszczających Oddechów i czuję jak bardzo są skuteczne! Zwłaszcza jeśli przytrafi mi się taki trudniejszy moment, tak jak ostatnio.

Opis tej praktyki w oryginale jest trochę skomplikowany, ale samo ćwiczenie naprawdę bardzo proste. Staram się opisać je w sposób jak najbardziej zrozumiały. Czytajcie więc powoli, ze skupieniem i nie zrażajcie się. Na początku potrzebna jest odrobina cierpliwości, by „załapać” o co chodzi, ale po kilku próbach wykonuje się je już zupełnie automatycznie.

Tak jak wspomniałam wcześniej Dziewięć Oczyszczających Oddechów pochodzi z Tybetańskiej tradycji bon i jest moją pierwszą praktyką oddechową. Nie wymaga żadnych umiejętności, przygotowania ani znajomości medytacji. Jest dobra dla wszystkich. Początkujących i praktykujących od dawna.


Dlaczego
tak bardzo je lubię?

Ponieważ w szybki, niemal natychmiastowy sposób przywracają spokój i równowagę. Oczyszczają energię, usuwają blokady kanałów energetycznych, rozluźniają ciało i umysł. Są skuteczną pomocą po wszelkich trudnych spotkaniach, rozmowach, przeżyciach, konfliktowych sytuacjach pełnych napięcia i negatywnych energii. Wtedy działają jak wewnętrzny prysznic, usuwając wszelkie „brudy”, zanieczyszczenia, negatywne emocje. Warto ją praktykować regularnie,  zawsze rano i przed snem, lub wieczorem po powrocie z pracy, aby się oczyścić. Ja to porównuję do mycia zębów, bez którego nie mogę dobrze i czysto się czuć.

Generalnie jest to praktyka zalecana codziennie rano po przebudzeniu i wieczorem przed snem. Oraz po każdej trudnej sytuacji, aby przewrócić poczucie wewnętrznego spokoju. Uwaga dziewczyny w ciąży i wszystkie osoby, które przechodzą czas pełen wyzwań, trudów, stresów  i zmian – to jest naprawdę coś dla Was!!!

Ta praktyka jest również świetna przed każdą medytacją, a także przed rozpoczęciem pracy, ponieważ wzmacnia koncentrację, świadomość, przytomność umysłu i  intuicję. Świetna również przed egzaminem, trudną rozmową, podjęciem ważnej życiowej decyzji. Łączy nas z naszym wyższym JA, pełnym spokoju i opanowania :). Można ją wykonać jeden raz (trwa zaledwie kilka minut) lub powtórzyć kilkakrotnie cały cykl oddechów. W zależności od potrzeby.

Dziewięć Oczyszczających Oddechów

  • Usiądź w pozycji medytacyjnej (inaczej pozycja lotosu, po turecku). Jeśli nie możesz, usiądź wygodnie na krześle, nie krzyżując nóg.
  • Wyprostuj kręgosłup (już samo siedzenie z wyprostowanymi plecami i wyciągniętym kręgosłupem rozwija przytomność umysłu i uważność). Nie napinaj zbyt mocno mięśni pleców, zwłaszcza karku i szyi.
  • Trzymaj brodę lekko opuszczoną do dołu (tak by wyprostować kręgosłup), lekko cofniętą głowę, ramiona postaraj się ściągnąć do tyłu, co pomoże Ci otworzyć klatkę piersiową.
  • Lewą dłoń połóż na prawej, na podołku, wnętrzem dłoni ku górze. Kciukami naciskaj na podstawy palców serdecznych (to te, na których nosimy obrączkę lub zaręczynowy pierścionek).
  • Zamknij oczy. Skoncentruj wzrok na punkcie między brwiami (tzw. trzecie oko).

Kobiety praktykować powinny to ćwiczenie inaczej niż mężczyźni  czyli wykonywać trzy serie trzech oddechów.

Pierwsza seria:

  • Unieś lewą rękę.
  • Zamknij lewe nozdrze palcem serdecznym i powoli, świadomie wdychaj powietrze prawą dziurką nosa.
  • Następnie tym samym palcem zamknij prawą dziurkę nosa i powoli, świadomie zrób pełen, głęboki wydech lewą dziurką nosa. Do samego końca.
  • Trzy razy powtórz takie wdechy i wydechy, na zmianę zatykając raz lewe, raz prawe nozdrze.
  • Podczas wdechu wyobraź sobie czystą, uzdrawiającą energię w kolorze jasnozielonym, która rozpływa się po całym ciele, wnika szczególnie we wszystkie chore miejsca, oczyszcza je i uzdrawia.
  • Podczas wydechu wyrzucamy negatywną energię w kolorze jasnoniebieskim, która jest związana z potencjałem męskim i przeszłością. Opuszczają nas wszystkie przeszkody i blokady z przeszłości.

 

Druga seria:

  • Powtórz taki sam cykl wdechów i wydechów, używając drugiej ręki.
  • Unieś prawą rękę.
  • Palcem serdecznym zamknij prawe nozdrze i zrób wdech lewą dziurką.
  • Następnie zamknij lewą dziurkę i zrób wydech prawą.
  • Nadal wdychasz jasnozieloną, uzdrawiającą energię.
  • Podczas wydechu opuszcza nas negatywna energia w kolorze różowym, związana z potencjałem żeńskim oraz przyszłością.
  • Podczas wydechu opuszczają nas wszelkie przeszkody, zanieczyszczenia, niepotrzebne energie.

 

Trzecia seria:

  • Dłonie ułóż na podołku, lewa ręka na prawej, wnętrza dłoni skierowane ku górze.
  • Trzy ostatnie wdechy i wydechy wykonaj obiema nozdrzami jednocześnie.
  • Wdychasz uzdrawiającą energię w kolorze jasnozielonym.
  • W momencie wydechu wyrzucasz z siebie, idący od szczytu głowy ciemny dym i wszystkie przeszkody związane z teraźniejszością. Wydychaj do końca, energicznie i świadomie oczyszczając się zupełnie.
  • Po zakończeniu oddechu posiedź jeszcze przez chwilę z zamkniętymi oczami oddychając spokojnie. Poczuj, jak wypełnia Cię równowaga i wewnętrzna harmonia.

 

Mężczyźni wykonują to ćwiczenie odwrotnie, to znaczy trzy pierwsze oddechy zaczynają od zamknięcia prawego nozdrza prawą dłonią, a pierwszy wdech robią lewą dziurką nosa.

 

Uwaga!

Jeśli masz problem z wyobrażaniem sobie kolorów, to odpuść to sobie. Skoncentruj się tylko na tym, że podczas wdechu nabierasz nowej, czystej energii, a podczas wydechu pozbywasz się wszelkich zanieczyszczeń, tego co zużyte i niepotrzebne. To w zupełności wystarczy :). Powodzenia!!! 

*zdjęcie do wpisu wykonał mój cudowny mąż Robert Wolański i pochodzi ono z sesji do dwutygodnika Viva.