Jesteśmy właśnie w samym środku sezonu kwitnących czarnych bzów, więc chciałam Wam dzisiaj przypomnieć prawdziwy rarytas, jakim jest Syrop z kwiatów czarnego bzu.

Dlaczego warto go pić?

Ponieważ po za fantastycznym, unikalnym smakiem posiada mnóstwo prozdrowotnych działań, na przykład naturalnie wzmocnia organizm i jest lekiem przeciwwirusowym.

O fenomenie czarnego bzu po raz pierwszy napisałam na moim blogu w 2014 roku. Wtedy niewiele osób o nim słyszało, ale opowiedziałam o nim również w programie telewizji śniadaniowej i w krótkim czasie czarny bez zrobił furorę! Stał się wsparciem zdrowia dla wielu osób, ulubionym napojem i deserem, a także składnikiem naturalnych leków.

Podróżując po świecie przekonałam się, że kwiaty czarnego bzu to prawdziwy sezonowy rarytas nie tylko zdrowotny, ale również kulinarny np. w Anglii, Niemczech czy Austrii. Furorę robi tam syrop z kwiatów czarnego bzu, a Kwiaty czarnego bzu smażone w cieście naleśnikowym to wyrafinowany, wykwintny, piękny i pyszny deser, dostępny tylko przez kilka tygodni w roku.

Syrop z kwiatów czarnego bzu smakuje obłędnie ( przypominam, że działa wzmacniająco). W naszym domu pijamy jako przepyszny napój, z dodatkiem chłodnej wody w ciepłe dni, a zimą dodajemy do ciepłych herbat. Taki syrop bez rozcieńczenia można pić przez snem ( 1 łyżka stołowa) jako lek wzmacniający, a także podczas wszelkich infekcji – w celu ich wyleczenia. Teraz, podczas sezonu syrop z kwiatów czarnego bzu (np. z dodatkiem letniej wody) powinny pić osoby ze skłonnościami do często nawracających infekcji (np. zapalenie oskrzeli, grypa, przeziębienia). Taki napój z dodatkiem syropu z kwiatów czarnego bzu to prawdziwy przysmak –  kilku moich gości (również z zagranicy) dosłownie ONIEMIAŁO, gdy podałam go jako orzeźwiający napój w formie lemoniady. Jest tak unikalny i wyjątkowy w smaku, że nie można z niczym go porównać. Prawdziwa rewelacja!

Co to jest czarny bez?

Na świecie występuje ponad 20 gatunków bzu, a w naszym kraju dzikiego bzu występują 3 gatunki. Najbardziej powszechny jest dziki bez czarny, zwany również lekarskim lub aptecznym. Jest rośliną bezpieczną – w Polsce za trujące uznawane są inne gatunki bzu. Czarny bez (Sambucus nigra)  jest rośliną pospolitą, jadalną i leczniczą. Warto jednak pamiętać, że ani kwiatów, ani owoców czarnego bzu nie można spożywać w stanie surowym – zawierają bowiem toksyczną substancję, której jednak bardzo łatwo pozbyć się podczas obróbki termicznej. Nie należy się tego obawiać – popularna fasolka szparagowa również zawiera substancje toksyczne, które zostają zniwelowane podczas obróbki termicznej, dlatego nie jadamy fasolki szparagowej w stanie surowym, ale również nie obawiamy się jej. 🙂

W naszym kraju za trujący uznawany jest bez koralowy (w innych krajach również używany w celach leczniczych, po obróbce termicznej oczywiście), mniej pospolity, którego owoce nie są czarne, lecz czerwone. Rośnie w górach i na pogórzu, w lasach. Kwitnie i owocuje wcześniej niż bez czarny,  a jego kwiaty mają barwę żółto – zieloną, a nie białą,  jak bzu czarnego. Dlatego łatwo jest je odróżnić. Również zapach kwiatów bzu koralowego nie jest tak przyjemny jak bzu czarnego, a jego gałęzie mają odcień rudy (gałęzie bzu czarnego mają kolor szarawy), a liście są trochę węższe i mniejsze.

Czarny bez zakwita zwykle na przełomie maja i czerwca (w zależności od części kraju) i wydziela intensywny zapach. Dla niektórych jest przepiękny, dla innych nieco duszący. Kwestia gustu. 🙂  Rośnie w okolicach domostw, rumowisk, na skrajach lasów, przy drogach. Aby go zbierać w celach spożywczych i leczniczych wybieramy oczywiście miejsca czyste ekologicznie, z daleka od tras ruchu. Unikamy kwiatów pokrytych robaczkami.

Kwiaty, które są najcenniejsze i najbardziej wartościowe leczniczo, należy zbierać w pełni kwitnienia, w suchy i słoneczny dzień, razem z całym kwiatostanem (można je obcinać nożycami lub sekatorem).

Uwaga!
Czarny bez jest rośliną jadalną i leczniczą, ale NIE jadamy surowych  kwiatów czarnego bzu (owoców również), ponieważ zawierają szkodliwe związki, które zostają łatwo i szybko zneutralizowane pod wpływem obróbki termicznej, jak również podczas suszenia! Na czarny bez powinny uważać oczywiście osoby, które mają alergię na kwiaty lub osoce czarnego bzu.    

Dlaczego warto zbierać kwiaty czarnego bzu?

Wiele wyników badań coraz śmielej pokazuje, że kwiaty czarnego bzu zawierają w swoim składzie unikalne substancje, które hamują rozwój wielu wirusów i mają działanie wzmacniające.

Nasi przodkowie wierzyli, że kwiaty czarnego bzu to jedyny skuteczny lek na febrę. Musiały być zebrane w ciepły dzień, usmażone i zjedzone. Kwiaty czarnego bzu suszono i stosowano jako lek napotny przy wszelkiego rodzaju infekcjach, oraz przeciwbólowy, np. przy łamaniu w kościach lub migrenach. Wiejscy znachorzy uważali nawet, że czarny bez jest ziołem idealnym i kompletnym, ponieważ leczy aż 99 różnych chorób.

Dzisiaj nauka zbadała czarny bez i potwierdziła, że posiada cenne, unikalne składniki. Jest między innymi bogaty w witaminy i minerały. Znajdziesz w nim: beta karoten, witaminy A, B1, B2, B3, B6, C oraz potas, wapń, magnez, sód, fosfor, sód. Poza tym czarny bez zawiera pierwiastki śladowe: żelazo, miedź, mangan i cynk, flawonoidy i kwasy fenylowe, garbniki oraz pektyny.

Właściwości lecznicze kwiatów czarnego bzu są szerokie:

  • działają wykrztuśnie i rozrzedzają katar,
  • działają napotnie i antywirusowo,
  • chronią i wzmacniają błony śluzowe dróg oddechowych,
  • wzmacniają odporność organizmu,
  • stabilizują krwiobieg i wzmacniają naczynia włosowate,
  • uśmierzają bóle (w tym ból głowy, np. podczas przeziębienia),
  • działają oczyszczająco i  usuwają wolne rodniki,
  • przyspieszają przemianę materii,
  • łagodzą stany zapalne skóry.

Czarny bez zawiera również substancję zwaną cholina, która obniża ciśnienie krwi i zapobiega nadmiernemu odkładaniu się tłuszczu w organizmie.

Jak wysuszyć kwiaty czarnego bzu?

Po ścięciu całych kwiatostanów w suchy, słoneczny dzień można rozłożyć je na pergaminie w suchym, zacienionym i przewiewnym miejscu.

Syrop z kwiatów czarnego bzu

Syrop z kwiatów czarnego bzu pity jako gęsty eliksir jest doskonały na przeziębienia, działa napotnie i wzmacnia układ odpornościowy. Z dodatkiem wody staje się przepysznym i zdrowym napojem. Na wzmocnienie pijemy 2 łyżki syropu przed snem, dzieci połowę tej porcji. W okresie przeziębienia lub podczas infekcji należy pić kilka łyżek syropu w ciągu dnia. Można dodawać go do napojów i herbat. Niektórzy w celu wzmocnienia i uodpornienia piją ten syrop regularnie od jesieni.

Składniki na najpyszniejszy syrop z kwiatów czarnego bzu:

  • ok. 40 baldachów kwiatów czarnego bzu (dobrze rozwiniętych)
  • sok wyciśnięty z 5 dużych cytryn
  • 2 litry wody
  • 1 kg cukru, może być trzcinowy (możesz użyć ksylitolu) – UWAGA! Klasycznie robi się syrop w takich proporcjach: na 1 litr wody daje się 1 kilogram cukru –  jednak ja nigdy nie daję aż tak dużo cukru, najwyżej 1/2 kg cukru na 1 litr płynu.

Wykonanie:
Kwiaty dokładnie oddziel od łodyżek, które są gorzkawe (ja obcinam je nożyczkami). Następnie zalej je wrzątkiem i odstaw w chłodne miejsce na co najmniej 12 godzin (ja odstawiam na całą noc). Następnie przecedź, dodaj cukier, sok z cytryny, wymieszaj i podgrzej (cukier musi dokładnie się rozpuścić).  NIE gotuj tego syropu, jedynie doprowadź do wrzenia i NATYCHMIAST, taki mocno gorący, wrzący przelej do wyparzonych, szczelnie zamykanych  butelek lub słoiczków (jeśli chcesz dłużej przechować). Zakręć, słoiczki postaw do góry dnem i odwróć dopiero gdy zupełnie ostygną. Nie wymagają już pasteryzowania. Jeśli robisz syrop do bezpośredniego spożycia, to po prostu przechowuj go w lodówce przez kilka dni.

*Cukier jest naturalnym konserwantem.
Klasycznie w medycynie naturalnej oraz w kulinariach  używa się go do przyrządzania syropów, powideł czy nalewek.
Używając ksylitolu nie mamy gwarancji, że nasze wyroby będą trwałe i przetrwają przez wiele miesięcy.  

Smacznego i na zdrowie! 🙂

Więcej moich pysznych, ale również lekkich, naturalnych i zdrowych przepisów znajdziesz w moich książkach „Smak zdrowia”, „Smak życia” , „Smak miłości” i „Smak szczęścia”