W hinduskiej koncepcji raju są drzewa życzeń, zwane kalpataru. Gdy pod nimi usiądziemy i zapragniemy czegokolwiek, to życzenie natychmiast zostaje spełnione. Nie ma przerwy czasowej pomiędzy życzeniem, a jego spełnieniem. Kalpataru jest symbolem naszego umysłu ponieważ jest on twórczy – naszymi myślami tworzymy nasz świat. To, o czym myślimy stwarza nas i nasze życie. Nasze piekło i nasze niebo. Cierpienie i radość. To co negatywne i to co pozytywne.

Każdy z nas jest czarodziejem, który czasem zostaje pochwycony w to, co stworzył. Gdy naprawdę to zrozumiemy, sami weźmiemy odpowiedzialność za wszystko w naszym życiu. Zrozumiemy, że wszystkie negatywne cechy, które widzimy w innych ludziach, to wszystko, co w innych nas drażni i denerwuje jest dla nas wyraźnym znakiem. Pokazuje nam, co my sami W SOBIE musimy zmienić, naprawić i uleczyć. Nad czym jeszcze musimy pracować. Drugi człowiek jak lustro odbija nas samych.

Wielkanoc to czas oczyszczenia i odnowy. Wszechobecny symbol jajka przypomina nam o możliwości przekształcenia i przemiany. Okres adwentu to głęboka refleksja. Teraz nadchodzi czas na wnioski. Co chcemy w sobie i w naszym życiu przemienić i odnowić? Co chcemy zmienić? Nadchodzi czas zmartwychwstania. Jak wąż możemy pozbyć się starej skóry i zostawić ją za sobą.

Dla mnie symbolem takiej odnowy i przemiany jest wielkanocne drzewko szczęścia, które nie tylko zdobi, ale również stanowi pozytywną afirmację. Jest świąteczną wersją mapy marzeń, która działała prawdziwe cuda w życiu bardzo wielu znanych mi osób. Dlaczego? Ponieważ wzmacnia nasze pozytywne myśli. Jest swojego rodzaju pieczątką na naszych wewnętrznych pragnieniach i marzeniach. Zasila je naszą energią.

To co negatywne i tak zawsze samo do nas przyjdzie. Nie musimy w to wkładać żadnego wysiłku. To co pozytywne musimy sami świadomie wybierać i wzmacniać zawsze i wszędzie na wszystkie możliwe sposoby. Po co? By trenować nasz umysł w pozytywnym myśleniu. Ono nie jest nam dane. To my sami musimy je wybrać i zwyczajnie musimy się go nauczyć. Krok po kroku, dzień za dniem, chwila za chwilą. Umysł należy trenować jak mięśnie na siłowni. Systematycznie. Nie wystarczy przeczytanie pozytywnej książki, uczestniczenie w warsztatach, spotkanie kogoś, kto nas wzmocni. To my sami musimy wykonywać codzienną, bardzo systematyczną pracę, by zdyscyplinować nasz umysł. By dobrze nam służył. W przeciwnym razie to my staniemy się jego niewolnikiem. To my sami musimy wybierać. Dlaczego? Bo mamy wolną wolę, a jej istotą jest to, że mamy wybór. Dlatego na świecie musi istnieć to, co pozytywne i to, co negatywne. To jest nasz wielki dar. A my nieustannie musimy dokonywać wyborów.

Moje wielkanocne drzewko jest z pozoru miłą zabawą, ale jego podłożem jest moje silne pragnienie przemiany i wprowadzenia do mojego życia tego, czego naprawdę pragnę. Miłość, harmonia, dobro, zrozumienie, spokój, łagodność, troska, szacunek, radość, śmiech, akceptacja, umiejętność słuchania i umiejętność spokojnego wyrażania swoich potrzeb. Otwartość, mądrość, rozwój, wznoszenie świadomości na wyższy poziom. Pozytywną afirmacją staje się więc w naszym domu symbol drzewka (kilka pięknych gałęzi z młodymi listkami), na którym wieszamy kolorowe jajeczka jako symbole życia i odnowy oraz motyle jako silne symbole przemiany. To z ich brzydkich poczwarek właśnie powstaje bajecznie piękny, kolorowy motyl. Zapełniamy małe karteczki dobrymi słowami. One kryją w sobie ogromną moc. To nie są ezoteryczne wymysły, ale fakt, który ma coraz więcej naukowych dowodów.

Jednym z pionierów tych niezwykłych i fascynujących odkryć jest dr Emoto, który bada wpływ słów, dźwięków i obrazów na cząsteczki wody. Możecie to zobaczyć na zdjęciach, które robi od wielu już lat. Fascynujące! Organizm człowieka w ponad 70% składa się z wody (podobnie jak nasza Planeta). Patrząc na zdjęcia cząsteczek wody wykonane przez zespół dr. Emoto możemy więc zobaczyć samych siebie. Jeśli jakim cudem jeszcze nie znasz jego odkryć, to bardzo polecam książkę Masaru Emoto „Woda. Obraz Energii Życia”. Pozycja obowiązkowa! Więcej o dr. Emoto zobaczysz pod tym linkiem oraz w w tym filmie.

Moje drzewko szczęścia na nie jest zastępstwem tradycji. W Wielką Sobotę robimy pisanki i przygotowujemy święconkę. Ale bardzo często to, co tradycyjne wykonuje się trochę odruchowo. Wzbogacając swoje życie o dodatkowe, przez nas stworzone rytuały wnosimy do swojego świata świeżość, ekscytację i zabawę. Czasem pod ich pozorem również głębię. Zasilajmy nasz domowy bank pozytywnej energii na wszelkie możliwe sposoby.

Dobrej zabawy i pięknych Świąt! ☺