Jadłam w życiu wiele doskonale przyrządzonych ryb, ale ten łosoś pobił wszystko!

Było to na Alasce, (która słynie z wyśmienitych łososi królewskich) w domku z 1923 roku o nazwie Taku Lodge z widokiem na lodowiec u podnóża rzeki Tako.

W 1935 zamieszkała tam Mary Joyce, kobieta, która jako pierwsza pokonała mężczyzn w wyścigu psich zaprzęgów. Nie dość tego – została również pilotem!

Nic dziwnego – żeby dostać się do domku Tako Lodge trzeba przez kilka dni płynąć rzeką, lub można dostać się tam samolotem. Ja dotarłam tam dwupłatowcem, który wylądowała na wodzie. O Alasce można mówić godzinami, dlatego między innymi powstał ten wpis, ale żeby poczuć jej smak proponuje przyrządzenie łososia a la Taku Lodge. Nie wiem, czy będzie smakował tak samo, ale warto spróbować.

 

Składniki dla 4 osób:

4 plastry dzikiego łososia
½ szklanki brązowego cukru
½ szklanki wytrawnego białego wina
¼ szklanki soku z cytryny
sól
świeżo mielony czarny pieprz
2 łyżki masła
2 łyżki oleju do smażenia (najlepiej z pestek winogron)

 

Wykonanie:

  • Wymieszaj cukier, wino, sok z cytryny, sól i pieprz tak, by cukier się rozpuścił.
  • Rybę umyj i osusz. Włóż do przygotowanej marynaty, przykryj i odstaw w chłodne miejsce co najmniej na 2 godziny.
  • Po upływie tego czasu wyjmij łososia, a marynatę przelej do rondla.
  • Podgrzej ją, dodaj masło i duś 4-5 minut na wolnym ogniu, aż sos zgęstnieje.
  • Rozgrzej grill.
  • Jeśli rybę przyrządzasz w domu, możesz użyć patelni grillowej. Efekt nie będzie ten sam, no ale trudno – czasem nie wszystko można mieć :).
  • Gdy patelnia będzie bardzo gorąca ułóż na niej plastry łososia i posmaruj z wierzchu marynatą. Grilluj ok. 4 minut (aż ryba się zarumieni), następnie delikatnie odwróć na drugą stronę. Ponownie posmaruj z wierzchu marynatą i grilluj kolejne 5-6 minut.
  • Pozostała marynatę wylej.
  • Gdy ryba będzie zarumieniona delikatnie przełóż ją na ciepłe talerze. W razie potrzeby dodaj sól i pieprz do smaku i ewentualnie sok wyciśnięty z ćwiartek cytryny.

Na Alasce jadłam tego łososia z dodatkiem pieczonych jabłek rodzynkami i cynamonem, i ze słodką, brązową fasolą. Pycha! 🙂