Przepis na to ciasto jaglane podałam w „Urodzie Życia” jakiś czas temu i wiem, że zdobyło już wiele wiernych fanek. 🙂 Podczas tworzenia tego przepisu, poza pysznym smakiem, moje założenia były jasno sprecyzowane: chciałam zrobić ciasto bez glutenu, bez jajek i bez nabiału. Wegańskie i zdrowe. Eksperyment zakończył się sukcesem 🙂 Nie jest to klasyczne ciasto, puszyste i lekkie, ale jest za to idealnym drugim śniadaniem. To świetny w transporcie, zdrowy, odżywczy i pełnowartościowy przysmak. Powiem Wam w sekrecie, że w tym roku to był mój urodzinowy… tort. Tak, chciałam sobie upiec na urodziny taki właśnie zdrowy smakołyk. 🙂 Na urodziny jednak radzę Wam klasyczny tort z kremem, przecież urodziny są raz w roku!!!  Ale na normalne życie bardzo Wam polecam to ciasto – w moim otoczeniu zajadają się nim nawet osoby, które nie przepadają za kaszą jaglaną. Możemy więc potraktować to jako fajny sposób na jej przemycenie! To ciasto jest naprawdę bardzo łatwe do przygotowania i nie wymaga żadnych kulinarnych umiejętności.

Przypominam Wam, że w magazynie „Uroda życia” w każdym miesiącu dzielę się z Wami aż 10 nowymi przepisami. Czasem są to potrawy bardzo oryginalne (jak to ciasto), a czasem bardziej klasyczne. Jednak zawsze z moim zdrowym i naturalnym „pazurem”. 🙂

Pod tym linkiem znajdziecie więcej inforamacji o tym dlaczego warto jeść kaszę jaglaną, a także przepis na kaszę w wersji wytrawnej. 🙂

A teraz czas na przepis!

Składniki:

  • 1 szklanka kaszy jaglanej (na większe ciasto 300g)
  • ¼ łyżeczki kurkumy
  • 1 łyżka masła klarowanego (dla wegan tłuszcz roślinny)
  • 2 dojrzałe, aromatyczne gruszki
  • skórka otarta z 1 pomarańczy (najlepiej z ekologicznej, a jak nie mamy to taką ze sklepu moczymy w wodzie z sodą i szorujemy)
  • 3-4 łyżki kandyzowanej skórki pomarańczy (najlepiej ekologicznej)
  • 4 łyżki rodzynek
  • 2 łyżki soku z cytryny
  • 2 łyżki mielonego siemienia lnianego – jeśli chcesz, zamiast tego możesz użyć 2 jajka
  • 1/2- 1 łyżeczka cynamonu
  • 1 łyżeczka bezglutenowego proszku do pieczenia lub sody oczyszczonej
  • 5-6 łyżek mąki owsianej bezglutenowej (jak nie ma, to można zastąpić inną bezglutenową!)
  • 1 naturalny cukier waniliowy lub 1 łyżeczka naturalnego ekstraktu waniliowego (cukier z naturalną wanilią bez problemu można kupić już w wielu sklepach, nie tylko eko i bio) lub 1 łyżeczka naturalnego ekstraktu waniliowego
  • 6-8 miękkich daktyli bez pestek
  • cukier trzcinowy lub inny słodzik do smaku (z moich doświadczeń wynika, że potrzebujemy około 7-8 łyżek cukru trzcinowego)

Wykonanie:

  • Na dnie garnka podgrzej masło klarowane (lub olej roślinny), dodaj kaszę jaglaną, wymieszaj i ją upraż, aż zacznie wydzielać orzechowy aromat. Dodaj kurkumę, szczyptę soli i zalej 3 szklankami wrzącej wody. Gotuj pod przykryciem, na bardzo wolnym ogniu, przez 30 minut. Jeśli używasz większej ilości kaszy, to ugotuj w proporcji 1 do 3, czyli 1 miarka kaszy i 3 miarki wody. Reszta składników pozostaje bez zmian 🙂
  • Następnie całość spulchnij widelcem i odstaw na bok (z pokrywka odkrytą).
  • Piekarnik nagrzej do 180C.
  • Siemię lniane zalej odrobina gorącej wody i odstaw, żeby napęczniało.
  • Gruszki umyj, obierz i oczyść z gniazd nasiennych.
  • Jeśli masz duży mikser, całe ciasto możesz zrobić od razu. Jeśli pojemność miksera na jest zbyt obszerna, podziel wszystkie składniki na dwie porcje i zrób ciasto w dwóch częściach.
  • Gruszki zetrzyj na tarce (może być od razu w mikserze, jeśli masz taką funkcję) i umieść w mikserze. Następnie dodaj przestudzoną kaszę jaglaną, mąkę, namoczone siemię lniane, proszek do pieczenia, otartą skórkę pomarańczy, cynamon, sok z cytryny, daktyle bez pestek, cukier i cukier waniliowy. Całość dokładnie zmiksuj ze sobą (funkcja z nożami!). Gdy całość się połączy dodaj rodzynki i kandyzowaną skórkę pomarańczy, a następnie całość wymieszaj dużą łyżką.
  • Okrągłą blaszkę do pieczenia wysmaruj olejem roślinnym. Wyłóż masę i wyrównaj wierzch. Na tym etapie możesz je ozdobić np. płatkami migdałów, pestkami, posiekanymi orzechami. Wstaw do piekarnika i piecz około 40 minut lub tak długo, aż ciasto ładnie zarumieni się z wierzchu.
  • Upieczone i ostudzone ciast krój w niezbyt grube plastry.

Smacznego i na zdrowie! 🙂